Parafia św. Ignacego Loyoli w Warszawie
Zdaniem Proboszcza...
Proboszcz - Ks. prałat Bohdan Leszczewicz
16 lipca 2019, wpisał Ks. Bohdan

Śmierć kogoś bliskiego jest zazwyczaj głębokim przeżyciem. Utraciliśmy kogoś, z kim niejednokrotnie dzieliliśmy dole i niedole życia ziemskiego. Dla katolika śmierć jest związana ze smutkiem, powagą, ale również z nadzieją wynikającą z wiary w zmartwychwstanie i życie wieczne.

Bliscy zmarłego zazwyczaj zabiegają o piękno ceremonii pogrzebowej (trumna, wieńce, śpiewacy, trąbka, skrzypce czy nawet cała orkiestra) lecz często zapominają o istocie tego wydarzenia: modlitwie za zmarłego. Przecież Kościół bardzo mocno akcentuje potrzebę modlitwy za zmarłego w liturgii pogrzebowej, która nie kieruje się nastrojowością lecz w każdym momencie skłania nas do modlitwy.

Niestety, coraz częściej podczas pogrzebu zauważam,  że modli się ( góra !!! ) połowa zebranych a reszta to obserwatorzy. Ze smutkiem dostrzegam też bierność najbliższej rodziny zmarłego, która nie przystępuje do komunii świętej, by ofiarować ją w intencji zmarłego. Niestety, strach przed spowiedzią wygrywa nawet w takiej chwili.

Wynajmujemy do prowadzenie modlitwy, skądinąd pobożnych ludzi, ale sami nie potrafimy się pomodlić przy trumnie zmarłego rodzica – tak jakbyśmy się wstydzili pubcznej modlitwy, mimo że za życia, obiecywaliśmy kochanej mamusi solenną modlitwę.

Coś złego zaczyna się dziać z naszą wiarą w życie pozagrobowe.

Może leżąc gdzieś na matce Ziemi, w promieniach zachodzącego słońca pomyślmy o wieczności. 

Szanujmy śmierć bliskich i pamiętajmy że umarłemu nie pomoże już kadzidło, kwiaty, piękne wieńce, czy przecudna oprawa muzyczna pogrzebu, tylko nasza modlitwa, płynąca z czystego serca.

Miłego odpoczynku Moi Drodzy :)

Archiwum
Proboszcz - Ks. prałat Bohdan Leszczewicz
Proboszcz - Ks. prałat Bohdan Leszczewicz
Proboszcz - Ks. prałat Bohdan Leszczewicz

Pixel Graf Rafał Wojtczak © 2014