Drodzy Parafianie, Przyjaciele i Goście naszej wspólnoty!
W dzień odpustu parafialnego, gdy wspominamy naszego patrona, św. Ignacego Loyolę, stajemy często przed pewnym wyzwaniem. Jeden z moich znajomych kapłanów zażartował kiedyś: „Świętego Ignacego można szanować za jego intelekt i dyscyplinę, ale kochać to można św. Franciszka z Asyżu”.
Ten żart kryje w sobie powszechny stereotyp.
Widzimy w Ignacym posągowego, surowego stratega, genialnego organizatora, może wręcz chłodnego urzędnika Kościoła.
Otóż dzisiejsza liturgia zaprasza nas do odkrycia prawdziwego, głębokiego oblicza tego wielkiego Świętego, zaś Uroczystość Odpustowa to najlepsza okazja, by ten stereotyp przełamać. Pokazać, że św. Ignacego można – a nawet trzeba – po prostu pokochać.
Zanim Ignacy stał się filarem Kościoła, był dumnym żołnierzem, uganiającym się za próżną chwałą świata. Dopiero bolesna rana odniesiona w bitwie pod Pampeluną zburzyła jego doczesne plany.
Wtedy to, w ciszy bolesnej rekonwalescencji, rozpoczęła się jego najtrudniejsza walka – walka z własnym egoizmem i pychą.
Ignacy uczy nas, że kryzys, choroba czy życiowe niepowodzenie nie muszą być końcem, ale mogą stać się początkiem najpiękniejszej drogi z Bogiem.
Droga ta nie była wolna od ciemności. Święty Patron naszej wspólnoty doświadczył potwornych lęków duchowych i skrupułów.
Wspominamy to dzisiaj nie po to, by umniejszać jego wielkość, lecz by zobaczyć w nim autentycznego przewodnika. Ignacy udowadnia, że świętość nie polega na braku wewnętrznych burz, ale na heroicznej wierności i wołaniu do Boga pośród największych nocy duszy.
Z człowieka, który chciał narzucać światu własną wolę, mocą Bożej łaski Ignacy przemienił się w pokornego pielgrzyma, który nade wszystko uczył się słuchać.
Owocem tego wewnętrznego oczyszczenia stały się Ćwiczenia duchowne, które odmieniły oblicze chrześcijaństwa i do dziś uczą nas cierpliwego rozeznawania woli Najwyższego.
Gdy dziś z dziękczynieniem otaczamy ołtarz Pański, prośmy naszego Patrona, aby uczył nas tej ignacjańskiej mądrości – odnajdywania Boga we wszystkim, porzucania pokusy triumfalizmu oraz przemieniania naszych osobistych zranień w przestrzeń działania Bożej łaski.
Niech św. Ignacy Loyola wyprasza całej naszej wspólnocie parafialnej niezłomną wiarę, głęboki pokój serca oraz odwagę do wiernego kroczenia drogą zbawienia.
Z pasterskim błogosławieństwem i darem odpustowej modlitwy,
Wasz Proboszcz